Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metamorfozy. Pokaż wszystkie posty

MAŁA, WEŁNIANA ZMIANA


 Mała, prawie niezauważalna zmiana, a jakoś przyjemniej, przytulniej i ... milej w dotyku :)
Stał sobie smutny w kąciku. Przydatny, gdy odwiedzała rodzina, służył pomocą w codziennych ćwiczeniach męża. Ale nie przepadałam za nim. Muszę przyznać, że to... coś skóropodobnego nie dodawało mu uroku. Już od ubiegłej zimy miałam w planach odziać go w coś cieplejszego. Niestety, fajnym, fikuśnym futerkiem nie dysponowałam, więc ubrałam go w sweterek. Szkoda tylko, że nie szary, bo w takim kolorze widziałabym go najchętniej. No, ale że osiedlowy "lumpek" dysponował jedynie kremowym - jest taki :)











 
A tu jeszcze w aranżacji z butelką, której nowe oblicze możecie zobaczyć na Instagramie :)








TYM RAZEM "BLACK"


I znów zniknęłam na trochę :) 
W końcu jednak zmobilizowałam się i zrobiłam kilka ujęć naszej starej szafki na buty w nowym wydaniu. 
Tym razem jednak w ruch nie poszła biała farba, a czarna :). Dodałam też piękne nowe gałki zakupione w dotdesign i wydaje mi się, że efekt końcowy jest całkiem niezły, ale to już oceńcie sami :). 
Nad szafką zawiesiłam też małą galeryjkę z podróży. 



Ostatnio pomalowałam też jeszcze coś - i nie ma już u nas w domu nic, co można by przemalować ;) ! Ale o tym następnym razem.

Czy u Was też tak zimno, deszczowo i ponuro? :/

pozdrawiam! 




A DZISIAJ...


A dzisiaj efekty mojej pracy z ubiegłego tygodnia... 
Jak wspominałam ostatnio miałam w planach malowanie, a dokładniej - malowanie drzwi w moim mieszkaniu. Były w kolorze buku, a marzyłam o białych - więc je pomalowałam. Pracy było sporo, ale z efektu jesteśmy bardzo zadowoleni :)

Tym samym pokazuję zdjęcia przedpokoju, którego jeszcze nie pokazywałam. Jest w nim jeszcze troszkę pusto, ale mam nadzieję, że z biegiem czasu ściany zyskają więcej zdjęć itp, a przede wszystkim zawiśnie lustro, którego bardzo nam brakuje.

A tymczasem sami zobaczcie efekty i oceńcie :)

















Tradycyjnie pokazuję również kilka fotek z czasów przed remontem...






Pozdrowienia!!!

KOSZYK PRZED I PO...



Dzisiaj ekspresowy post. Pokażę Wam mój nowy nabytek - wiklinowy kosz, który kupiłam za bezcen w małym sklepiku ze starociami w moim rodzinnym mieście :). Oczywiście, jak to ja, musiałam go przemalować na biało ;) Dodatkowo ozdobiłam go tkaniną, którą jednak chyba w najbliższym czasie zmienię, bo nie do końca mi się podoba.
Zapraszam do oglądania! Postaram się zajrzeć tu również jutro, by pokazać jeszcze jedną małą nowość.

Tak wyglądał kosz przed malowaniem...



A tak po..




METAMORFOZY - PART 1



Dzisiaj chciałabym pokazać, jak zmieniało się moje mieszkanie. Kupiliśmy je niemal rok temu. Jego stan nie był zachwycający i  wiedzieliśmy, że czeka nas remont. To wtedy, poszukując inspiracji "natknęłam" się na Wasze blogi i tak zaglądam na nie do dziś. 
O to, jak prezentował się pokój dzienny, gdy mieszkał w nim poprzedni właściciel (z góry przepraszam, za kiepskie zdjęcia, ale pochodzą one ze strony agencji nieruchomości ;)).





Tak po naszej przeprowadzce, jeszcze przed remontem...






A tak wygląda dziś...




Podczas remontu wyburzona została część ściany, która dzieliła kuchnię od salonu, przez co zrobiło się znacznie przestronniej i jaśniej. Ze ścian znikł kolor żółty, a wokół pojawiło się więcej bieli. Na biało pomalowaliśmy antresolę, z której jesteśmy szczególnie dumni. Wcześniej wiele osób dziwiło się, gdy mówiliśmy o jej przemalowaniu, teraz - każdy ją podziwia :) Moim marzeniem są jeszcze białe szerokie listwy przypodłogowe, ale na to trzeba będzie pewnie jeszcze dłuuugo poczekać. Nie ma też pięknej jasnej podłogi, no ale przecież nie można mieć wszystkiego ;) 
O kuchni, którą widać na ostatnim zdjęciu w następnym poście.