SYPIALNIA DLA DWOJGA

11:36 Cinnamon Home 22 Comments




Skoro pozbyliśmy się z naszej sypialni małego "intruza" ;), trzeba było nieco w niej pozmieniać. Że "trzeba", uważałam tylko ja, bo małżonek mój konieczności większej nie widział. Ale, że żona wierciła dziurę w brzuchu, a ściany wołały o pomstę do nieba, mój dzielny mężczyzna zebrał się i w dwa wieczory sypialnia była gotowa. No może nie do końca, bo w końcu malowanie to  nie wszystko, prawda?  Jakiś czas temu wspominałam, że marzą mi się białe ściany. Przyznam jednak, że nie przypuszczałam, iż efekt końcowy aż tak bardzo mnie zachwyci (czyli teraz pozostało jeszcze "tylko" reszta domu do odmalowania ;)). Tak więc po dodaniu kilku nowych dodatków, po zaprzyjaźnieniu się z wiertarką (tak mężu, już nie będę musiała Cię więcej prosić tygodniami), po małych dywanowych wymianach (dywan z pokoju F. trafił do nas, on natomiast dostał nowy), mogę uznać sypialnię za gotową.  Aaa zapomniałabym, w końcu zdecydowaliśmy się na łóżko. Po wielu latach, dojrzeliśmy do tej decyzji i pożegnaliśmy się z naszym materacem. I teraz nawet mężuś twierdzi, że jest tak fajnie, że aż się nie chce stąd wychodzić... czyli witajcie długie leniwe poranki ze śniadaniem w łóżku. Tylko żeby jeszcze synuś nie wywlekał nas (czytaj mnie) z łózka o 6.30 (i to przy dobrych wiatrach)...



















A poprzednie wersje naszej małżeńskiej alkowy znajdziecie TU. Zapraszam! 




22 komentarze :

  1. Ale ładnie i przytulnie :) sama bym taką chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszło bardzo ładnie i ten pomarańczowy taki super, buziaki ślę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) chyba jesteśmy nielicznymi osobami, które lubią pomarańcz ;)

      Usuń
  3. Fajnie wyglądają te pomarańczowe dodatki :) I w sumie fajnie, że obie sypialnie (Wasza i syna) jest w podobnym klimacie - u mnie chyba, wszystko z innej bajki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie wyszło! Bardzo lubię białe ściany, jak dotąd nie udało mi się przekonać mojego męża na pomalowanie tym kolorem innego pomieszczenia jak kuchnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja boję się nieco białego chć w kąciku zabaw gdzie jest nieco ciemno pasuje idealnie i jestem zadowolona. Fajny efekt pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne to Twoje biurko i energetyczne krzesło! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna sypialnia. Cieplutka, klimatyczna- taka dla dwojga!!!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś osobiście nigdy nie mogę się przekonać do bieli na ścianie i wybieram inne kolory farb, a przecież jest ona naprawdę ładna i pasuje do wszystkiego, co potwierdzają Twoje zdjęcia :) Pokoik bardzo przytulny! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne wykorzystanie małej przestrzeni! Kolory, połączenia - super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nutka pomarańczy to strzał w dziesiątkę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Swietny dywan :) ogólnie doskonale zestawione.

    OdpowiedzUsuń
  12. Sypialnia bardzo dobrze i z pomysłem zaprojektowana. Chociaż ja bym wstawił łóżko sosnowe, dobrze by pasowało do pozostałych drewnianych mebli.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sypialnia piękna, a to pomarańczowe krzesło idealne:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zmiana na duży duży i uroczy plus. Taka motywująca, może ja też powinnam wreszcie zabrać się za swoją sypialnię ;)
    Pozdrawiam
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przyjemna ta Wasza sypialnia! I choć nie jestem fanką pomarańczowego, bardzo mi się podoba Twój wybór - ten kolor we wnętrzu jest raczej nieoczywisty, a przez to oryginalny :-) Pozdrawiam ciepło i życzę wielu spokojnych poranków :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. super pomysł na sypialnie, bardzo bardzo przyjemne wnętrze od pierwszego zdjęcia daje wrażenie otulenia. zapraszam do czerpania inspiracji na stronę studia aranżacji wnętrz gdzie można podpatrzyć także ciekawe rozwiązania i nacieszyć oczy pięknymi wnętrzami http://anchal.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy, inspirujący pomysł! :)
    Po więcej inspiracji zapraszam do nas: https://stylowo-mieszkam.pl/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dla mnie krzesło w takim odcieniu to po prostu rewelacja. Dodaje smaczku całej kompozycji i wprowadza odrobinę pozytywnego zamieszania:)

    OdpowiedzUsuń