O CIERPLIWOŚCI SŁÓW KILKA

09:53 Cinnamon Home 20 Comments



Tu i teraz. Już. Natychmiast. Od zawsze taka byłam. W gorącej wodzie kąpana. Nie znosiłam czekać. Lubiłam, gdy efekty można był zobaczyć w krótkim czasie. 
Cierpliwość, żmudne dochodzenie do celu - to cechy raczej mojego męża, ale nie moje. Teraz widzę je też w Nim. Gdy przez pół godziny potrafi siedzieć i cierpliwie rozpinać wszystkie zamki w mojej torbie, by zobaczyć, jakież to skarby się w niej kryją.
On mnie jednak zmienił. Nauczył, że na niektóre rzeczy trzeba poczekać. Trochę na dzieciach się znam. Taki mój zawód. Wiem, że każde jest inne. Niepowtarzalne. Wiem też, że każde ma prawo rozwijać się w swoim własnym tempie. I choć to wiedziałam, to przez pierwsze miesiące życia syna sprawdzałam, czy osiągnął już umiejętności, które wg "mądrych" książek powinien już posiadać. Och, jak ja czekałam na jego pierwszy samodzielny przewrót na brzuszek i odwrotnie. A gdy słyszałam słowa jego pediatry: "a już powinien się obracać", a już powinien to i tamto... 

W końcu i nasz leniuszek się obrócił. Znacznie później, niż "statystyki" mówią. Wtedy się nauczyłam cierpliwości. Już wiedziałam, że to nie wyścig. Że wszystko w swoim czasie. Że czasem może nieco później, niż prędzej, ale w końcu się uda. Siedzieć zaczął bardzo szybko. Raczkować też. Wszyscy wokół powtarzali, że pewnie jeszcze chwila i zacznie chodzić. A tu nic. Naszemu leniuszkowi się nie spieszyło. Ale i mi też nie. Już wiedziałam, że się doczekam.

















 Czasem warto zwolnić, przystopować. Czasem warto nauczyć się cierpliwości.

20 komentarzy :

  1. Pięknie powiedziane. :) I pokazane! Uściski!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane. Każde dziecko jest inne, niepowtarzalne, wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju :) Uroczy Słodziak na tych zdjęciach pozuje :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z dziewczynami. Pięknie napisane.
    Ja też nie lubię czekać i czasem bywam bardzo niecierpliwa niestety.
    Śliczny chłopczyk:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niestety, cierpliwości trzeba się uczyć :)

      Usuń
  4. W pełni się z Tobą zgadzam. Cierpliwość to wielka sztuka, też uczę się jej od męża :-) Jeśli chodzi o dzieci, niby wszyscy wiemy, że każde rozwija się we własnym tempie, ale pewnie większość z nas wolałaby, by to nasze było hej do przodu. Warto jednak czasem się zatrzymać i cieszyć po prostu chwilą :-) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ja cieszę się tym, co tu i teraz :)

      Usuń
  5. Ale masz słodkiego synka :) Na tych zdjęciach zupełnie jakbym widziała swojego, który jest właśnie na etapie wspinania się na wszystkie krzesła i stoły. Jeśli chodzi o cierpliwość, to też nie jest mocną stroną i faktycznie dziecko pomaga się jej trochę nauczyć.
    Pozdrawiam ciepło
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) no mój całe szczęście, jeszcze za niski na takie akrobacje ;)

      Usuń
  6. Oj tak czekasz na pierwszy krok, pierwsze słowo, zdanie ale jak już zaczyna "pyskować" mając 2,5 roku to kolorowo nie jest:) chociaż jego powiedzenie "mamusiu kocham Cię" rozczula i wybacza wszystko:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cierpliwość to nauka, której głównie uczyłam się, gdy moja córka była mała :)
    Piękne zdjęcia!
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również gorąco pozdrawiam!

      Usuń
  8. Wiem z doświadczenia, że cierpliwość jest bardzo ważnym aspektem w wychowywaniu dziecka. Wiadomo nie jest to takie proste i każda z nas powinna się tego nauczyć by być jak najlepszą mamą :) Tak naprawdę cierpliwości i pokory uczymy się całe życie...
    Pozdrawiam serdecznie-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uczę się tego każdego dnia i chyba coraz lepiej mi to wychodzi :)

      Usuń
  9. Uroczy synek. Ja podobnie, jestem bardzo niecierpliwa i nie moge doczegać sie efektów :) u mnie wpis na temat aranzacji mieszkania

    OdpowiedzUsuń
  10. Na wszystko w życiu przyjdzie czas. Podobne wątpliwości miałam przy pierwszym dziecku, drugie wychowywało się już na luza:) Buziaki dla was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że przy drugim, to już będą wakacje - przynajmniej te psychiczne ;) również pozdrawiam!

      Usuń
  11. U mnie jest tak samo, ja jestem niecierpliwa, a mąż odwrotnie ;) Piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń